Potyczki z lekturami szkolnymi

Potyczki z lekturami szkolnymi

Potyczki z lekturami szkolnymi może i nie do końca są łatwe, ale warto się z nimi zmierzyć. Nawet, jeżeli chodzi o Ferdydurke lektura. Książka napisana przez Witolda Gombrowicza ma bardzo duży wydźwięk. Sam autor zawsze starał się pisać książki, które mocno dadzą do myślenia nie tylko jemu, ówcześnie żyjącym, ale również wielu innym pokoleniom, m.in. nam. Czy ktoś pamięta o co dokładnie chodziło w “Ferdydurke”, która to została napisana jeszcze przed wybuchem II wojny światowej?

Paradoksalnie awangardowa książka

Sam tytuł nic nam nie mówi. Sam Witold Gombrowicz nie powiedział nigdy skąd pomysł na tytuł tej książki. Co może powiedzieć człowiek widząc taki tytuł? Że sam nie wie z czym ma tak naprawdę do czynienia. Co może oznaczać takie słowo, jak ferdydurke? Tak naprawdę nic. Chociaż nie można powiedzieć, że ta książka jest o niczym. Wręcz przeciwnie – traktuje ona o bardzo ważnych tematach, które trzeba w odpowiedni sposób zrozumieć. Może i nie ma tutaj wielu bohaterów, ale wszyscy mają znaczący wpływ na życie Józia – postaci numer jeden. Młody, początkujący literat, który ma trzydzieści lat, jest zniesmaczony opiniami o książkach, jakie on tworzy. Józio jest więc ciekaw tego, czy to specjaliści od literatury się mylą, czy to efekt jego niedojrzałości. Dzięki profesorowi ze swojego gimnazjum Józio bierze udział w najróżniejszych wydarzeniach i zawsze próbuje przełamać formę, jaka zostaje mu narzucona.

Egzystencjalne problemy

To, co prezentuje mu profesor. To, w jakich miejscach umieszcza on głównego bohatera ma na celu pokazanie, że człowiek zawsze włożony jest w jakąś formę. Staramy się mieć do czynienia z czystą formą egzystencji człowieka, ale tak na pewno nie będzie – chociażby nie wiadomo co się działo. Nie jest to takie łatwe, aby to wszystko zrozumieć. Józio ma zapoznać się z nowoczesnym podejściem do życia u państwa Młodziaków, ale wykrywa ich fałsz i ułudę. Jedynie Zyta Młodziakowa jest osobą, którą bohater w jakiś sposób jest w stanie zrozumieć. Jej matka – “członkini komitetu dla ratowania niemowląt lub zwalczania plagi żebraniny dziecięcej w stolicy” – to podobno jedna z najbardziej fałszywych osób. Z jakimi bohaterami będzie musiał zmierzyć się Józio? Jaki jest sens podróży, jaką bohaterowi zaoferował profesor Pimko? Nie będzie to łatwe do zrozumienia, ale nie można się poddawać, ponieważ dzięki temu można odpowiedzieć sobie na ważne pytania odnoszące się do egzystencjalnych problemów nawet współczesnego człowieka.

 

Grzegorz